czwartek, 14 maja 2015

Prolog

 Oddaję w wasze ręce prolog. Mam nadzieję, że zainteresuje was ta historia. Dodawajcie do obserwowanych, komentujcie i przy okazji wpadajcie na mojego drugiego bloga --> 

     Wyszłam z pubu trzaskając za sobą drzwiami. Byłam wściekła jak nigdy wcześniej, aż z tego wszystkiego rozbolała mnie głowa. Otworzyłam torebkę, by znaleźć tam telefon, ale zanim to zrobiłam, Zayn również zdążył wyjść z lokalu. Stanął zaraz za mną i dotknął mojego ramienia.
-Lucy...
-Daj mi spokój! - wrzasnęłam i wyrwałam mu się. Odwróciłam się w jego stronę. -Nie chcę cię widzieć, rozumiesz to?
-Ale kochanie, daj mi się wytłumaczyć...
-Wytłumaczyć? A co tu jest do tłumaczenia? Jakaś ruda wywłoka rzuca ci się na szyję i mówi do ciebie "kotku". Dla mnie to jasne. Zdradziłeś mnie.
-Ale między nami nie zaszło nigdy nic poważnego, uwierz... - Malik próbował się jakoś żałośnie tłumaczyć, widziałam, że był roztrzęsiony, ale ja miałam to gdzieś. Na pewno nie był tak roztrzęsiony jak ja. Nie czuł tego potwornego bólu w sercu, nie czuł smaku przełykanych gorzkich łez. -My tylko... Tylko się całowaliśmy kilka razy, jest stałą klientką pubu...
-Tylko się całowaliście? - Wybuchłam śmiechem, jednocześnie czując, że coraz to więcej łez spływa po moich rozgrzanych policzkach. -Jesteś żałosny, wiesz? Dla ciebie pocałunek to nic? Nawet jej nie raczyłeś powiedzieć, że jesteś w związku. To znaczy... byłeś. Z nami koniec, rozumiesz? Nie chcę mieć z tobą już nic wspólnego. Po prostu się odchrzań.
     Rzuciłam w jego stronę ostatnie mordercze spojrzenie, a potem poszłam przed siebie. Zostawiłam go tam pod pubem, zdezorientowanego, wkurzonego, porzuconego. Nie miałam go jednak wtedy żal. To on właśnie zniszczył nasz prawie półtoraroczny związek. Wiedział, że zdrada to coś, czego nigdy nie wybaczam. Że kłamstwa i oszustwa to coś, co jest w moim własnym dekalogu niedopuszczalne. Mógł pomyśleć o tym wcześniej. Najwidoczniej mu na mnie nie zależało jak jak myślałam.
      Szłam przed siebie jak w amoku, już nawet nie chciało mi się dzwonić po tę cholerną taksówkę. Właściwie to w ogóle o tym nie myślałam, po prostu szłam. Przez zapłakane oczy ledwo co widziałam drogę, dodatkowo było kompletnie ciemno, szłam więc totalnie na wyczucie polegając tylko na swojej w miarę dobrej orientacji w terenie.
      Nie wiem ile czasu się tak włóczyłam, ale nagle zrobiło mi się chłodno, mimo że było lato. Chyba wszystko przez ten stres. Zaczynałam też odczuwać małe zmęczenie. Podniosłam wzrok, który do tej pory wodził po chodniku i rozejrzałam się po okolicy. Zauważyłam, że nieopodal jest stacja benzynowa. Stwierdziłam, że udam się w tamtym kierunku, wejdę na chwilę do środka, przy okazji kupię jakąś butelkę wody, albo prędzej mocną kawę, a na końcu zadzwonię wreszcie po tę taksówkę. Nie chciałam już dłużej włóczyć się po mieście.
      Wciąż zapłakana i roztrzęsiona nawet nie skupiłam się wchodząc na pasy. Owszem, słyszałam jakieś dźwięki aut, ale raczej z oddali, poza tym nie widziałam żadnych reflektorów. Byłam więc pewna, że mogę spokojnie wejść na ulicę. Strasznie się wtedy pomyliłam. To trwało sekundę. Ostatnie co pamiętam to straszny ból rozchodzący się o po całym moim ciele. Następnie obudziłam się w szpitalu. Diagnoza, którą usłyszałam, była dla mnie jak wyrok.
"Twoja lewa noga jest złamana w kilku miejscach, konieczna będzie operacja, ale niestety nie możemy ci obiecać, że wrócisz do pełnej sprawności".
      Wtedy pomyślałam tylko o jednym. Żeby spojrzeć w oczy temu, który mi to zrobił. Następnie, żeby ten ktoś poniósł odpowiednią karę za swój czyn. Nie wiedziałam jednak, że okaże się to bardzo trudnym do wykonania.

5 komentarzy:

  1. Dziękuję, że wysłałaś mi linka do swojego bloga :) Po przeczytaniu tego jakże cudownego prologu, oznajmiam, że będę tu częściej wpadać i czytać kolejne rozdziały ^^ Bardzo spodobał mi się początek tego opowiadania ;3
    Życzę weny i do zobaczenia, myszko xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny prolog xx
    Ciekawie się zapowiada, a fabuła fascynuje :)
    Na pewno wpadne tutaj nie raz, pozdrawiam.
    http://secret-hill.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie się zapowiada i nie mogę się doczekać pierwszego rozdziału. Polubiłam tą historię i na pewno będę wpadać tu częściej.
    Zapraszam również do siebie http://edge-ff.blogspot.com/ i http://hotel-ff.blogspot.com/

    Pozdrawiam! ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest super ♥ Bardzo mi się podoba
    Zapraszam do mnie <3 :* Może też zostawisz koma proszę

    http://everyendisnewbeginningandhope.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny początek,prolog bardzo dobry.
    Najbardziej podoba mi się końcówka. Musi odnaleźć tego pirata drogowego dobra idę czytać dalej :)

    OdpowiedzUsuń